Dziennik Bulwarowy Online Kędzierżyn

Jutro w lokalnym wydaniu drukowanym

Sebastian Marionow zmarł w tajemniczy sposób. Specjalistom udało się odkryć przyczynę

Andrzej Malinowski

Wkręć znajomych w ten artykuł!

Podstaw tu swoje lub czyjeś dane korzystając z tego formularza. Stworzony link śmiało wysyłaj do przyjaciół - możesz go w każdej chwili zablokować.

Podstaw tu inne dane Zobacz inne artykuły

Kędzierżyn. Specjaliści ze szpitala wojewódzkiego zakończyli sekcję zwłok mężczyzny, który zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Sebastian Marionow został znaleziony w swoim mieszkaniu z telefonem w ręku. Prawdopodobnie przed śmiercią przeglądał Internet.

W mieszkaniu nie było śladów włamania, a pierwsze oględziny ciała nie wykazały udziału osób trzecich. Wykluczono także zawał oraz wylew do mózgu. Denat zdawał się być przed śmiercią w doskonałej kondycji. Zaalarmowano służby epidemiologiczne.

Dopiero druga sekcja zwłok dała odpowiedź na nurtujące lekarzy pytania - Zwykle nikt nie umiera na tą powszechną dolegliwość, to pierwszy taki przypadek - mówi dr Józef Zakrzewski, ordynator.

Przyczyną śmierci okazał się ostry nieżyt części pośladkowej, zwany potocznie bólem dupy. Lekarze po otworzeniu tylnej części ciała odnaleźli niespotykanych rozmiarów żal, który mocno ściskał odbyt denata.

- Wydaje się, że Sebastian cierpiał na tą dolegliwość od dłuższego czasu - dodaje lekarz. - Ucisk był naprawdę ogromny, nie widziałem wcześniej, żeby kogoś trawiła taka żałość. Jest to przypadek, który na pewno będziemy analizować ze specjalistami z całego świata.

Wkrótce zostanie wydany pogrzeb, jednak denat nie miał żadnych oszczędności oraz nie opłacał składek na ubezpieczenie społeczne, więc uroczystość będzie raczej skromna. Ze składek studentów z prosektorium udało się uzbierać na kartonową trumnę i małe miejsce w urokliwej części miejskiego cmentarza dla zwierząt. Pokój jego duszy.

Ważne! W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystając z witryny akceptują Państwo regulamin strony oraz fakt, że wszystkie informacje na niej zawarte są całkowicie fikcyjne, a podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest całkowicie przypadkowe. Jeśli nie zgadzasz proszę opuść tę stronę.

Znalazłeś błąd w artykule? Zgłoś to › Opracowanie własne na podstawie: PAPs, Oriet.

Komentarzy: 87

Twój komentarz został przesłany do moderatora, jeżeli nie narusza regulaminu powinien wkrótce pojawić się pod artykułem.

Stefan Guc Kędzierżyn
Był moim znajomym [*]. Wiedziałem, że stało się coś złego. Napisałem trzy posty na fejsie, wrzuciłem dwa zdjęcia, a on nie wylał nawet kropli jadu. To było do niego niepodobne, ale jeszcze żyłem nadzieją...

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post

Dominika Wróblewska Kędzierżyn
Moja ciotka na to choruje już od bardzo dawna, to straszna dolegliwość. Naprawdę współczuje.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Wszystko przez te internety, ludzi wrzucają tam fajne rzeczy, a inni tylko patrzą i ich ściska. Ściska i ściska tam mocno, że w końcu nie wytrzymują. Opamiętajcie się ludzie, nie dzielcie się szczęściem, jesteśmy w Polsce na litość boską! [*]

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post

Jan Działoszański Kędzierżyn
Ostatnio zobaczyłem nowy samochód kumpla na zdjęciach i jakoś tak mnie tam ścisnęło! Pamiętajmy, to może spotkać każdego. Mam nadzieje, że szybko wynajdą jakieś lekarstwo na tą chorobę.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Poważna sprawa, też tak mam. Jak to leczyć? Próbowałam już wszystkiego: alkoholu, narkotyków, seksu z nieznajomymi, spędziłam tydzień w szałasie z indiańskimi kadzidłami, jednak nadal odczuwam ten żal w sobie...

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


To nie jest żadna choroba tylko tradycyjne polskie wartości, z dziada pradziada. Za bardzo zbliżamy się do zachodu i nasza tożsamość zanika. Nie pozwólmy na to, już tracycję chlania wódki nam zabrali.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Całe szczęście ta choroba powoli zanika, ale i tak przydałoby się opracowanie jakiejś szczepionki.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Bardzo długo na to chorowałam, ale wyleczyła mnie wódka. Nie potrafie co prawda odczuwać już szczęścia, rzadko wiem jaki mamy dzień i często chodzę orzygana, ale nie odczuwam już tego bólu. Polecam wszystkim!

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post

Zobacz wszystkie komentarze

Dane do wstawienia

Może też być to pierwsza litera + kropka np. B.

Nie znasz wieku? Wpisz 0

Wymaż dane

Zamierzasz nieodwracalnie wymazać wszystkie dane podstawione pod ten artykuł.
Jeśli chcesz kontynuować przepisz kod z obrazka:

0ea7ec01ac2a

Tak

Ten artykuł to tylko żart

Tekst, który przeczytałeś nie ma nic wspólnego z prawdą, wszystkie liczby i komentarze są zmyślone. Treść artykułu została uzupełniona danymi, które zostały jej przekazane w adresie, a adres ten był w wyłącznej dyspozycji osoby, która wprowadziła te dane.

Jeżeli ktoś wykorzystał Twoje dane bez zgody lub po prostu nie chcesz, żeby więcej się pojawiały, możesz je wymazać z treści korzystając z tego linka. Więcej o działaniu naszego serwisu dowiesz się zaczynając od strony głównej.

Wystąpił błąd

Nie można załadować komentarzy. Spróbuj ponownie później.