Dziennik Bulwarowy Online Wrocławek

Jutro w lokalnym wydaniu drukowanym

Podczas próby sprzedaży narkotyków policjantowi w cywilu wpadł 26-letni Marcin Kopiczewski

Andrzej Malinowski

Wkręć znajomych w ten artykuł!

Podstaw tu swoje lub czyjeś dane korzystając z tego formularza. Stworzony link śmiało wysyłaj do przyjaciół - możesz go w każdej chwili zablokować.

Podstaw tu inne dane Zobacz inne artykuły

Wrocławek. 26-letni Marcin Kopiczewski chciał dorobić sprzedając narkotyki. Mężczyzna bez wyrobionej siatki klientów próbował szukać potencjalnych nabywców wśród przechodniów, gdzie nieszczęśliwie dla siebie trafił na... policjanta po służbie.

Funkcjonariusz zainteresował się propozycją przeprowadzając transakcje kupna. W efekcie towar trafił do policyjnego depozytu, a pechowy dealer za kratki policyjnego aresztu. Za posiadanie narkotyków 26-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Do tej niecodziennej i groteskowej sytuacji doszło przed dwoma dniami. Będący po służbie policjant z miejscowego komisariatu wychodząc z miejscowego sklepu spożywczego został zaczepiony przez jednego z przechodniów słowami cyt. "Ziomuś, chcesz kupić zioło?"

- Na początku byłem przekonany, że to koledzy robią mi żarty, nagrywając całą sytuację gdzieś z ukrycia. Dokonałem kupna drobnej ilości, będąc przekonany, że sprawa się zaraz wyjaśni, lecz mężczyzna po prostu podziękował i odszedł. Zakupiony susz w torebce miał charakterystyczny zapach marihuany. Postanowiłem interweniować - mówi sierżant Marcin Kownacki, niecodzienny klient.

Policjant zaczepił dealera pytaniem czy może sprzedać także większą ilość. Po uzgodnieniu wagi i ceny poprosił o chwile na załatwienie gotówki, po czym zadzwonił po patrol. Pół godziny później Marcin składał już zeznania na komendzie. Ze względu na wartość udzielonych informacji mężczyzna został zwolniony do domu, będzie odpowiadać z wolnej stopy.

Ważne! W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystając z witryny akceptują Państwo regulamin strony oraz fakt, że wszystkie informacje na niej zawarte są całkowicie fikcyjne, a podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest całkowicie przypadkowe. Jeśli nie zgadzasz proszę opuść tę stronę.

Znalazłeś błąd w artykule? Zgłoś to › Opracowanie własne na podstawie: PAPs, Oriet.

Komentarzy: 51

Twój komentarz został przesłany do moderatora, jeżeli nie narusza regulaminu powinien wkrótce pojawić się pod artykułem.

Igor Wielgosik Wrocławek
"Ze względu na wartość udzielonych informacji..." czyli jednym słowem sprzedał kolegów xD

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post

Wojtek Kowalski Wrocławek
Piszecie tu, że miał chłopak pecha... jakiego pecha? Przecież równie dobrze można by iść pod komendę szukać klientów. I jeszcze trzymał towar przy sobie, zamiast ominąć jakoś przekaz z ręki do ręki...

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Znam tego gościa i jakoś wcale mnie nie dziwi ta informacja. Po takiej patologii to można się spodziewać wszystkiego. Łase na kase, pewnie tu sprzedawał dragi, a tam dawał dupy po kątach za papierosy.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Chodziłam z takim gościem do podstawówki, wiek się też zgadza. Może to on? Mogli zdjęcie dać jeszcze

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


To jest wszystko wina tych POwaleńców z rządu, nic dziwnego, że ludzie zaczynają sprzedawać narkotyki, skoro nie mogą utrzymać rodziń z normalnej pracy. A będzie tylko gorzej, bo sprzedali nas jako niewolników zachodu.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Nie tyle dziwi mnie ta historia życiowego debila, bo to zawsze znajdzie się ktoś taki, co martwią mnie głosy aprobaty w komentarzach. Czy to naprawde jest powód do dumy? Idioci, przecież to handel śmiercią!

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post

Cela Janik Wrocławek
Trzeba zalegalizować marihuanę i zacząć w końcu pobierać od tego podatki. Pomyślcie ile budżet państwa mógłby zyskać na tym, vat, akcyza, oszczędności na sprawach sądowych i utrzymywaniu w więzieniach drobnych dealerów. A przede wszystkim jakościowo dobry towar dla każdego zainteresowanego.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post


Frajer, pewnie wsypał tych, od których brał towar. Dobrze, że podali jego dane, teraz na dzielnicy będzie miał przejebane jeśli nie dostał policyjnej ochrony. Zrobią mu z dupy jesień średniowiecza.

Odpowiedz · Lubie to! · · Obserwuj post

Zobacz wszystkie komentarze

Dane do wstawienia

Może też być to pierwsza litera + kropka np. B.

Nie znasz wieku? Wpisz 0

Masz znajomych za granicą? Mamy kilka artykułów po angielsku ›

Wymaż dane

Zamierzasz nieodwracalnie wymazać wszystkie dane podstawione pod ten artykuł.
Jeśli chcesz kontynuować przepisz kod z obrazka:

255bcb859e60

Tak

Ten artykuł to tylko żart

Tekst, który przeczytałeś nie ma nic wspólnego z prawdą, wszystkie liczby i komentarze są zmyślone. Treść artykułu została uzupełniona danymi, które zostały jej przekazane w adresie, a adres ten był w wyłącznej dyspozycji osoby, która wprowadziła te dane.

Jeżeli ktoś wykorzystał Twoje dane bez zgody lub po prostu nie chcesz, żeby więcej się pojawiały, możesz je wymazać z treści korzystając z tego linka. Więcej o działaniu naszego serwisu dowiesz się zaczynając od strony głównej.

Wystąpił błąd

Nie można załadować komentarzy. Spróbuj ponownie później.